
Kurs Instruktorski Sits A Inne Szkoły
#61
Napisano 03 December 2013 - 19:57
#62
Napisano 04 December 2013 - 00:06
Temat walkowany kilkudziesieciokrotnie...
SITS - jako stowarzyszenie ma swoich zwolennikow jak i przeciwnikow
ZWOLENNICY:
- system szkolenia - wyznacza im stopnie dzieki którym uzyskuja potwierdzenie osiągnięcia określonego poziomu.
- przynalezność - niektórzy to lubią - tak jak przyjezdzać na MPI i stawac do wspólnej rywalizacji...
PRZCIWNICY:
- "wolne duchy" nienawidzace wszelkiej klasyfikacji i mający generalnie wyjebane na wszystko..

- ludzi dla ktorych jazda ma im sprawiac przyjemność - i sprawia choć często nie wiedzą że może być coś więcej
- oportuniści - bedący zawsze i wszedzie przeciwko systemowi, walczący
- sfrustrowani - ktorym nie udało dostać się do tzw "koryta" a ambicje ich rozpierają. krytykują ale sami nic nie potrafią zaproponować w zamian.
Prawda jest taka że czy to się komuś podoba czy nie - jedyna jak narazie obowiązującą w Polsce metodyką jest ta opracowana przez SITS.
Wciąż czekam na "alternatywne" szeroko zapowiadane przez oportunistów i sfrustrowanych.
TEORETYCZNIE - instruktorów państwowych jak i związkowych - obowiązuje ta sama metodyka - metodyka SITS.
Różnią się drogą jaką sie do tego dochodzi.
WEDŁUG MNIE :
klasy sprawności technicznej SITS - są ok,
Można dojść do III ( nie każdy ma ambicje zostać instruktorem)
I - jest to bardziej nagroda na zachęte za to że zaczeliśmy się ślizgać- I i II klasę robie praktycznie razem
II - znam metodykę i zaczynam rozkminiać fazy skrętu, impulsy skrętne, rodzaje skrętów itd. Potrafię wykonać poprawnie techniki skrętne.
III- doskonale sobie radzę na stoku, jeżdżę "świadomie" dostosowując technikę do warunków aktualnie panujących na stoku.
Potrafię wykonać wszystkie techniki na wysokim poziomie.
Jeżli rozpiera mnie chęć dzielenia sie tym z innymi albo tak wciągnęła mnie kursowa amba - przystępuje do kursu na INSTRUKTORA SNOWBOARDU SITS.
Legitymując się III KS SITS podczas kursu uczę sie w jaki sposób mogę przekazać moim kursantom zdobytą wcześniej wiedze
Do tej pory mnie uczono teraz uczyć ma JA.
UCZĘ SIĘ:
Jak powinna wyglądać prawidłowa lekcja.
że to nie tylko skręty,
to podstawy bezpieczeństwa na stoku,
to prawidłowa rozgrzewka,
to nawet pokazanie i nazwanie części naszego ekwipunku.
Uczę się jakich narzędzi użyć - ćwiczeń aby osiągnąć zamierzony cel - prawidłowo wykonana technika przez ucznia....
Natępnie co 3 lata jestem "zmuszany" do udowodnienia sobie i innym że wciąż potrafię pokazać na wysokim poziomie każdą technikę.
Dzięki temu kursant ma pewność że osoba mająca aktualne uprawnienia SITS PODLEGA WERYFIKACJI.
Nie mam też problemu z płaceniem składki 50 zł rocznie za przynalżność.
INSTRUKTORZY PAŃSTWOWI:
Praktycznie każdy człowiek z ulicy może przystąpić do kursu na instruktora snowboardu.
Weryfikacja.... - masz jeździć
kurs instruktorski trwa praktycznie tyle samo
Niestety - 95% na tym kursie dowiaduje się o rodzajach skrętu, systematyce i metodyce... - to nie jest zarzut - to jest stwierdzenie faktu.
90% czasu poświęca sie na nauczenie człowieka techniki a nie na to w jaki sposób ma uczyć tego innych.
Po ukończeniu kursu - otrzymujesz legitymacje potwierdzającą Twoje uprawnienia.... i tyle
Dlatego w ub sezonie spotkałem instruktora snbrduw Krynicy - uczącego jazdy na przedniej nodze (sic!)
Nikt NIGDY nie sprawdzi czy potrafisz jeszcze jezdzic - rób co chcesz.
KAŻDY INSTRUKTOR SITS MA RÓWNIEŻ LEGITYMACJĘ PAŃSTWOWĄ
W tej chwili podchodzę do tematu instruktorów uczących na stoku jako ojciec mający przekazać swoje dziecko obcej osobie.
Żaden system nie jest doskonały i tak wśród instruktorów SITS jak i Państwowymi są bardzo dobrzy, dobrzy i baaaardzo źli instruktorzy.
Niestety prawdopodobieństwo trafienia na "rzeźnika" wśród Państwowych jest wielokrotnie wyższe.
Przyjeżdżając pod stok do szkółki nie mamy czasu robić castingu - co kto umie a co nie.
Widząc jednak instruktora:
- SITS - który dochodził do uprawnień uczestnicząc przynajmniej w trzech różnych kursach przez trzy lata
- Państwowego - zrobił kurs w tydzień
Na "dzień dobry" wybiore związkowego dlatego że daje mi większą pewność że nie zrobi mojemu dziecku krzywdy....
Dlatego można pisać elaboraty i na pewno napisane zostaną.
Ale ja wciąż czekam żeby ktoś dokonał porównania metodyki obowiązującej w naszym kraju z technikami w krajach innych.
Co do zniżek na karnety - to nie wszyscy instr SITS maja je z automatu - muszą wystąpić o leg miedzynarodową IVSI , zaplacić za legitymację i uiszczać coroczną opłatę za "znaczek" prolongaty - itu mnie boli i to bardzo - ponieważ identyczne legitymacje otzrymują instr PZN oni placą 50 zł a my 100....
pzdr
JW
- Bloodwyn, Mapet i Ines lubią to
kropki !!! wracać mi tu !!! znowu sp***doliły ..
#63
Napisano 04 December 2013 - 00:56
Dlatego w ub sezonie spotkałem instruktora snbrduw Krynicy - uczącego jazdy na przedniej nodze (sic!)
Słyszałem że legendy snowboardu, np. w Szwajcarii, Hiszpanii, uczą od jakiegoś czasu takimi sposobami, choć mnie już kolano boli

#64
Napisano 04 December 2013 - 01:15
Słyszałem że legendy snowboardu, np. w Szwajcarii, Hiszpanii, uczą od jakiegoś czasu takimi sposobami, choć mnie już kolano boli
Bo możemy używać tego jako element - ćwiczenie kiedy u kursanta zauważamy "uciekanie" na tylną noge
dzieki temu odciążamy tył i łatwiej wprowadzamy deske w skret co pomaga przezwyciezyc leki poczatkującym

pzdr
JW
kropki !!! wracać mi tu !!! znowu sp***doliły ..
#65
Napisano 04 December 2013 - 01:16

#66
Napisano 04 December 2013 - 01:27

kropki !!! wracać mi tu !!! znowu sp***doliły ..
#67
Napisano 04 December 2013 - 11:06
Takie rzeczy się fajnie czyta. Pedro, Shaman i nie wiem kto jeszcze może cokolwiek wnieść do tematuno wlasnie takie ciekawostki chetnie poznam - z cudzego podwórka - bo snowboard wciąż ewoluuje.

#68
Napisano 04 December 2013 - 15:02
jedyne co chyba może wnieść cokolwiek do dyskusji... jak ktoś szukał, to pewnie znalazł już dawno, możliwe że nawet więcej, jak ktoś ma to gdzieś to i tak nie znajdzie... a może akurat ktoś to przeczyta/obejrzy...
http://na-krawedzi.p....php?f=12&t=502
tyle

pozdr
teoria: http://www.snowboardacademy.pl i praktyka: http://www.shaman-snowboard.pl
#69
Napisano 04 December 2013 - 18:12
faktycznie tez mam deja vu
Temat walkowany kilkudziesieciokrotnie...
SITS - jako stowarzyszenie ma swoich zwolennikow jak i przeciwnikow
ZWOLENNICY:
- system szkolenia - wyznacza im stopnie dzieki którym uzyskuja potwierdzenie osiągnięcia określonego poziomu.
- przynalezność - niektórzy to lubią - tak jak przyjezdzać na MPI i stawac do wspólnej rywalizacji...
PRZCIWNICY:
- "wolne duchy" nienawidzace wszelkiej klasyfikacji i mający generalnie wyjebane na wszystko..
- ludzi dla ktorych jazda ma im sprawiac przyjemność - i sprawia choć często nie wiedzą że może być coś więcej
- oportuniści - bedący zawsze i wszedzie przeciwko systemowi, walczący
- sfrustrowani - ktorym nie udało dostać się do tzw "koryta" a ambicje ich rozpierają. krytykują ale sami nic nie potrafią zaproponować w zamian.
Prawda jest taka że czy to się komuś podoba czy nie - jedyna jak narazie obowiązującą w Polsce metodyką jest ta opracowana przez SITS.
Wciąż czekam na "alternatywne" szeroko zapowiadane przez oportunistów i sfrustrowanych.
TEORETYCZNIE - instruktorów państwowych jak i związkowych - obowiązuje ta sama metodyka - metodyka SITS.
Różnią się drogą jaką sie do tego dochodzi.
WEDŁUG MNIE :
klasy sprawności technicznej SITS - są ok,
Można dojść do III ( nie każdy ma ambicje zostać instruktorem)
I - jest to bardziej nagroda na zachęte za to że zaczeliśmy się ślizgać- I i II klasę robie praktycznie razem
II - znam metodykę i zaczynam rozkminiać fazy skrętu, impulsy skrętne, rodzaje skrętów itd. Potrafię wykonać poprawnie techniki skrętne.
III- doskonale sobie radzę na stoku, jeżdżę "świadomie" dostosowując technikę do warunków aktualnie panujących na stoku.
Potrafię wykonać wszystkie techniki na wysokim poziomie.
Jeżli rozpiera mnie chęć dzielenia sie tym z innymi albo tak wciągnęła mnie kursowa amba - przystępuje do kursu na INSTRUKTORA SNOWBOARDU SITS.
Legitymując się III KS SITS podczas kursu uczę sie w jaki sposób mogę przekazać moim kursantom zdobytą wcześniej wiedze
Do tej pory mnie uczono teraz uczyć ma JA.
UCZĘ SIĘ:
Jak powinna wyglądać prawidłowa lekcja.
że to nie tylko skręty,
to podstawy bezpieczeństwa na stoku,
to prawidłowa rozgrzewka,
to nawet pokazanie i nazwanie części naszego ekwipunku.
Uczę się jakich narzędzi użyć - ćwiczeń aby osiągnąć zamierzony cel - prawidłowo wykonana technika przez ucznia....
Natępnie co 3 lata jestem "zmuszany" do udowodnienia sobie i innym że wciąż potrafię pokazać na wysokim poziomie każdą technikę.
Dzięki temu kursant ma pewność że osoba mająca aktualne uprawnienia SITS PODLEGA WERYFIKACJI.
Nie mam też problemu z płaceniem składki 50 zł rocznie za przynalżność.
INSTRUKTORZY PAŃSTWOWI:
Praktycznie każdy człowiek z ulicy może przystąpić do kursu na instruktora snowboardu.
Weryfikacja.... - masz jeździć
kurs instruktorski trwa praktycznie tyle samo
Niestety - 95% na tym kursie dowiaduje się o rodzajach skrętu, systematyce i metodyce... - to nie jest zarzut - to jest stwierdzenie faktu.
90% czasu poświęca sie na nauczenie człowieka techniki a nie na to w jaki sposób ma uczyć tego innych.
Po ukończeniu kursu - otrzymujesz legitymacje potwierdzającą Twoje uprawnienia.... i tyle
Dlatego w ub sezonie spotkałem instruktora snbrduw Krynicy - uczącego jazdy na przedniej nodze (sic!)
Nikt NIGDY nie sprawdzi czy potrafisz jeszcze jezdzic - rób co chcesz.
KAŻDY INSTRUKTOR SITS MA RÓWNIEŻ LEGITYMACJĘ PAŃSTWOWĄ
W tej chwili podchodzę do tematu instruktorów uczących na stoku jako ojciec mający przekazać swoje dziecko obcej osobie.
Żaden system nie jest doskonały i tak wśród instruktorów SITS jak i Państwowymi są bardzo dobrzy, dobrzy i baaaardzo źli instruktorzy.
Niestety prawdopodobieństwo trafienia na "rzeźnika" wśród Państwowych jest wielokrotnie wyższe.
Przyjeżdżając pod stok do szkółki nie mamy czasu robić castingu - co kto umie a co nie.
Widząc jednak instruktora:
- SITS - który dochodził do uprawnień uczestnicząc przynajmniej w trzech różnych kursach przez trzy lata
- Państwowego - zrobił kurs w tydzień
Na "dzień dobry" wybiore związkowego dlatego że daje mi większą pewność że nie zrobi mojemu dziecku krzywdy....
Dlatego można pisać elaboraty i na pewno napisane zostaną.
Ale ja wciąż czekam żeby ktoś dokonał porównania metodyki obowiązującej w naszym kraju z technikami w krajach innych.
Co do zniżek na karnety - to nie wszyscy instr SITS maja je z automatu - muszą wystąpić o leg miedzynarodową IVSI , zaplacić za legitymację i uiszczać coroczną opłatę za "znaczek" prolongaty - itu mnie boli i to bardzo - ponieważ identyczne legitymacje otzrymują instr PZN oni placą 50 zł a my 100....
pzdr
JW
AMEN!
#70
Napisano 04 December 2013 - 21:22
teoria: http://www.snowboardacademy.pl i praktyka: http://www.shaman-snowboard.pl
#71
Napisano 04 December 2013 - 22:31
To ja coś tu dorzucę.
Spór poniekąd jest bezproduktywny. Jeżeli zakładamy, że instruktor ma się nauczyć zawodu na kursie - to jest to według mnie założenie błędne.
Instruktor tak naprawdę powinien przede wszystkim sam dążyć do zgłębiania wiedzy i samorozwoju. Obserwować innych, zdobywać doświadczenie. Wymieniać się doświadczeniami z innymi instruktorami. Czasem eksperymentować na swoich uczniach (i nie mówię tu o idiotycznych rzeczach, ale np drobnym modyfikowaniu przebiegu zajęć przy każdej grupie i sprawdzaniu co działa lepiej a co gorzej).
Pamiętajmy, że instruktor to też człowiek - ma pewnie preferencje, ulubione ćwiczenia itp.
Osobiście pracowałem między innymi w takim ośrodku narciarskim w RPA (tak, w Afryce, http://adechade.com/...dla-instruktora ). Szkoła tam działa tak, że w danym roku jeden z instruktorów zostaje "Head Intructor" - głównym instruktorem, Mistrzem szkoły. Wszyscy muszą jeździć tak jak on/ona, uczyć tak jak on/ona itp. Bo szkoła musi być spójna.
Przez pierwszy tydzień lub dwa sezonu, mieliśmy szkolenia codziennie, ucząc się od Mistrza. Przez pięć lat pobytu miałem okazję pracować dla Kanadyjczyka, Szwajcara, Austriaka, Czecha (pracującego na stale w Austrii). W piątym roku to ja byłem Mistrzem

Co więcej, codziennie rano, od 7.30 do 9.00 mieliśmy szkolenia wewnętrzne. CODZIENNIE. Przez cały sezon - ok 100 dni. Często rozmawialiśmy na szkoleniach np o trudnych uczniach, kłopotach w nauczaniu, ćwiczeniach korekcyjnych. I to jest ogromna wartość. Kiedy pracujesz z klientami i na nich się doskonalisz, wymieniając wiedzę z innymi instruktorami.
Podsumowując - kurs to jak studia. Bez nich pracy nie dostaniesz... ale i tak wszystkiego się dopiero nauczysz jak prace będziesz mieć.
A po 5 latach w pracy nikogo nie obchodzi czy studiowałeś zaocznie, czy na dziennych. Doświadczenie zawodowe. To jest najważniejsze.
Pozdrawiam
Bartek
- kortek, szznp i Ines lubią to
#72
Napisano 04 December 2013 - 23:11
zakładając temat liczyłem na mniej emocjonalną dyskusję...
Ale mam jeszcze dwa tematy:
1. dla instruktorów SITS, zniżki na karnety w Austrii, a jak w innych krajach (Francja, Włochy inne)?
2. Jancio, w pierwszym poście napisałeś: "70% tabelki nieprawda" - (absolutnie bez podtekstów), mógłbyś się do tego odnieść? Pytam czysto informacyjnie, bo nie wiem o które pkt. Ci chodziło?
pozdro
#73
Napisano 05 December 2013 - 00:25
jak to mówią - uderz w stół...

nie wiem skad u Ciebie takie schizo na punkcie SITSu - bo niestety ziejesz nienawiscia i to nieskrywana do wszystkiego co zawiera te 4 literki - zreszta najlepiej to widac w poscie z linku ktory podpiales....
Wyluzuj...
żyj i daj żyć innym

Kielon - w moim przydlugawym nieco wywodzie - wlasnie napisalem co sie nie zgadza

Canmanski - tu dotykasz zupelnie innej swery - są ludzie, ktorzy to "czują" i są rzemieslnicy dla których to poprostu zawód...
Podałem podstawowe róznice - ale zmiennych jest wiele

I tak naprawdę to rynek weryfikuje - poczta pantoflowa.
Stąd tez wiemy ze np jedna szkola robiąca "kursy" opiera sie na melanżu a inna na wojskowym drylu itd - dzieki temu możemy wybrać to co nas interesuje na wyjezdzie.
inni znowu wybiorą daną szkołe bo TAM uczy TEN właśnie instruktor....

i po to jest to forum - gdzie szkoly i instruktorzy moga sie reklamowac - ale potem to co robia jest weryfikowane przez wlasnie kursantów
Jako ciekawostke powiem tylko ze jakies dwa miesiace temu otrzymalem wezwanie z kancelarii prawnej reprezentujacej jedna ze szkoolek wzywajace mnie do NATYCHMIASTOWEGO usuniecia tematu nt tejze szkoly - dali d*py i zostalo to opisane- odmówiłem.
Czekam na nakaz sądowy

pzdr
JW
kropki !!! wracać mi tu !!! znowu sp***doliły ..
#74
Napisano 05 December 2013 - 22:17

No cóż, zawsze byłem słaby z matmy

ps
Ktoś zapytał mnie poza forum, co dzieje się z uprawnieniami w przypadku ukończenia kursu w szkole SITS, ale nie przystąpienia do stowarzyszenia?
Na 100% nie wiem, ale wydaje mi się, że uprawnienia są dożywotnie a "legitymacji" instruktorskiej nikt nie zabiera.
Mógłby to ktoś kompetentny skomentować?
pozdr
#75
Napisano 06 December 2013 - 11:32
Jańciu - to że Shaman nie lubi SITSU nie jest dla nikogo nowością. On tak ma i już.
natomiast link do wikipedii, który przesłał, jest delikatną sugestią byś zwracał baczniejszą uwagę na słowa, którymi się posługujesz, bo
"oportuniści - bedący zawsze i wszedzie przeciwko systemowi, walczący" to jest oksymoron, czyli zestawienie wyrazów o przeciwnym znaczeniu, bardzo przydatne w poezji (np. "gorący mróz", "mądry kretyn" itd), ale nie w dyskusji, gdzie się używa argumentów.
a przy okazji, przez ciekawość chciałbym zapytać, co to jest "koryto"?
"sfrustrowani - ktorym nie udało dostać się do tzw "koryta" a ambicje ich rozpierają. krytykują ale sami nic nie potrafią zaproponować w zamian."
ale to, że Shaman nie lubi SITSU jest w sumie pozytywne, bo robi zamęt. a bez zamętu nie ma fermentu. a bez fermentu nic nie posuwa się naprzód.
a snowboard, na świecie, niestety w odwrocie... taki trend, obserwowany w USA...
Kielon - co rozumiesz pod określeniem "uprawnieniami"? gdzie i do czego i wobec kogo "legitymacja" uprawnia?
#76
Napisano 06 December 2013 - 12:55
W mowie potocznej oportunistą nazywamy osobę będącą wbrew wszystkiemu co jest obowiązujące ..
To że nie wszyscy sie zgadzają z "ideologią" SITSu nie jest zarzutem

Zarzutem jest to że negując nie proponuje się nic w zamian.
"korytem" w tym przypadku nazywam zasiadanie we władzach stowarzyszenia - znam kilku sfrustrowanych ludzi, którzy baaardzo by się chcieli do niego dobrać ale brak możliwości wywołuje u nich frustracje i wściekłość.
Kielon - Jeżeli zdajesz egzamin Stowarzyszenia zwany tutaj Związkowym to z automatu jesteś instruktorem SITS- przynajmniej na kolejne 3 lata
żeby przystąpić do tego egzaminu musisz wcześniej być w Stowarzyszeniu.
Jeżeli nie przystąpisz do unifikacji po 3 latach Twoja legitymacja ma wbitą datę ważności - tracisz ją po upływie tego czasu.
Jednakże jak już pisałem KAŻDY instrutor SITS jest z automatu również instruktorem Państwowym - czyli te papiery zostają mu dożywotnio.
Co do tej nieszczęsnej tabelki jak bede miał chwile to Ci popiszę

pzdr
JW
kropki !!! wracać mi tu !!! znowu sp***doliły ..
#77
Napisano 06 December 2013 - 16:11
temat naszego podwórka jest tematem na który nie ma jakiegokolwiek sensu dyskutować

O nauczycielu świadczą jego uczniowie. tyle.
pozdr
teoria: http://www.snowboardacademy.pl i praktyka: http://www.shaman-snowboard.pl
#78
Napisano 06 December 2013 - 17:13
pozdro
#79
Napisano 06 December 2013 - 20:16
Jeżeli nie przystąpisz do unifikacji po 3 latach Twoja legitymacja ma wbitą datę ważności - tracisz ją po upływie tego czasu.
Jednakże jak już pisałem KAŻDY instrutor SITS jest z automatu również instruktorem Państwowym - czyli te papiery zostają mu dożywotnio.
pzdr
JW
Dzięki,
a wiesz może jak ze zniżkami na karnety dla instruktorów SITS we Francji i Włoszech?
pozdr
Kielon - co rozumiesz pod określeniem "uprawnieniami"? gdzie i do czego i wobec kogo "legitymacja" uprawnia?
"Certifikat zawodowy (także: Uprawnienia zawodowe, Licencja zawodowa, w wersji skróconej certyfikat, licencja, uprawnienia) – dodatkowe kwalifikacje zawodowe zdobywane na drodze procesu certyfikacji, dodatkowych szkoleń, egzaminów lub często także po udowodnieniu przebycia wymaganej praktyki..."
To wg. wikipedii, taki trend ... obserwowany na ... forum

#80
Napisano 13 December 2013 - 20:06
1. dla instruktorów SITS, zniżki na karnety w Austrii, a jak w innych krajach (Francja, Włochy inne)?
Nie jest to do końca precyzyjne. Sama legitymacja SITS w większości przypadków nie wystarczy żeby uzyskać zniżkę. Trzeba posiadać legitymacją IVSI albo ISIA
O wyżej wymienione legitymacje (są respektowane w większości krajów i to nie tylko europejskich) mogą ubiegać się tylko i wyłącznie instruktorzy SITS - wszystko opisane dość szczegółowo w informatorze i wytycznych przedsezonowych
Użytkownik saintadamus edytował ten post 13 December 2013 - 20:07