Witam sąsiadkę z wlkp:)
Chłopaki, chłopaki... a czy nie jest tak, że ta gorsza płeć naturalnie nawet podczas chodzenia ustawia stopy na kaczkę, co później na desce jest dla nas naturalne?
U kobiet jest na ogół trochę inaczej, dodając do tego radykalną zmianę kątów tylniej nogi, gdzie styl jazdy został podobny i powstał ból. W którymś z postów Jancio miał rację, że najprawdopodobniej nadal tylne kolano momentami pracuje tak jak przy jeżdzie 30/15 na+, a w kaczce powinno być zupełnie inaczej. kolana na zewnątrz i nie otwieranie się do kierunku jazdy co przy dwóch + jest bardzo częste.
Wg mnie przestawianie z 30/15 na 15, -15 to jakiś poroniony pomysł. Każdy powinien szukać swojego ustawienia, jeśli nie jeżdzi się tyle samo na 1 i 2 nogę i nie kręci grubych trików z dużymi rotacjami to absolutnie symetria nie jest potrzebna w kątach.
Zacząłbym od góra +18 bądź mniej i minimalnego minusa na drugiej nodze. Najlepiej w domu przestawiać wpinać się w wiązania robić troche przysiadów etc i wtedy czuć czy kolanka prawidłowo się ustawiają czy też nie, po kilku przestawieniach idzie wyczuć przy jakich kątach jest najbardziej komfortowo. Ale jest to sprawa indywidualna.
Stance - też sprawa indywidualna ale zbyt duży stance jest zwyczajnie cholernie męczący i wymaga wzmożonej pracy nóg, więc trzeba znaleść złoty środek, osobiście wolę mniejszy stance ale gdy trzeba to mocniej na nogach popracować, kolana wypchnąć na zewnątrz etc.
Użytkownik l3wy edytował ten post 01 December 2012 - 12:52