V__1080.jpg 11.14 KB
38 Ilość pobrań
Suche info:
9:10 wyjazd z Krakowa a na miejscu od razu w busik do Kuźnic.
12:00 zacząłem wyjście do góry.
13:05 byłem pod tabliczką Myślenickie Turnie.
13:10 wyjście dalej do góry.
15:00 Kasprowy Wierch

równiutkie 3 godziny łącznie z przerwami na złapanie oddechu, zjedzenie czegoś słodkiego, uzupełnienie płynów.
Wydaje się prosto ale prosto nie było. Szczerze mówiąc to sięgnąłem granice swojej kondycji, wytrzymałości i czegokolwiek jeszcze innego - ostatnie 30 minut byłem wykończony. Na dole był to spacer po parku, kurtka rozpięta, brak czapki, rękawic...słońce, zero wiatru, normalnie wiosna ze śniegiem. Później trzeba było założyć czapkę...następnie kilka kroków dalej zapiąć kurtkę, później zdecydowałem się założyć rękawice...20 minut przed końcem założyłem airhole bo wiosna z dołu zamieniła się w środek zimy z lodowatym mocnym wiatrem, mocną mgłą... a ja na szlaku kompletnie sam. Uczucie było cudowne - z jednej strony nawet trochę strach (warunki zmieniły się kompletnie ze skrajności w skrajność)...z drugiej strony nie było naokoło żywego ducha tylko ja, śnieg, góry i nie do końca komfortowa sytuacja - coś pięknego

] Po pewnym czasie nie było już odwrotu ale wiedziałem że do końca mam max 30 minut drogi a zapas ewentualnego czasu ogromy. Świetne były motywy z mgłą - nie widzisz nic a za 20 sekund widzisz wszystko aż po sam horyzont...za kolejne 20 sekund znowu nie widzisz nic

Właśnie tak pojawił się dosłownie przede mną najwyżej położony budynek w Polsce. Po prostu się pojawił...
Niestety piwo na drogę wypiłem dzień wcześniej %-D ale było do kupienia na górze...cena 12,9 zł za piwo w tych okolicznościach mnie nie odstraszyła. Tylko nie mogę powiedzieć jak smakowało, bo go nie piłem... ...ja je połknąłem.
Na dół zjechałem kolejką, bo po pierwsze nie było czasu schodzić pieszo i warunki nie były już zabawne a po drugie nigdy nie jechałem tą kolejką.
Kolejny projekt może się narodzi jak mi minie zadłużenie tlenowe

Foto moje
Użytkownik Muniek edytował ten post 31 October 2012 - 22:27