
Uszkodzona Decha.
#26
Napisano 25 January 2017 - 20:31
danych nie chcial dac wezwalem policje spisala go, jakas notatke maja musze od policji ja odebrac.
Swiadkiem żona i dziecko jechali za mna akurat pierwszy zjazd.
IMO, dobrze zareagowałeś. Mogło dojsć do pyskówki itp.
Jeśli nie miał ubezpieczenia, jeśli policja w notatce nie spisała nr polisy, to pozostaje ci powództwo cywilne.
"The hardest part about learning anything physical is starting without already knowing what it feels like to do it right!"
#27
Napisano 25 January 2017 - 23:02
trochę nagmatwaliście... nnw cuda wianki... jeśli były chłopaki w mundurkach, to teraz powinno cię grzać czy miał jakiekolwiek oc czy nie... ale pozostaje w zasadzie droga cywilna, chyba, że twoje nnw (jeśli posiadasz)jest na tyle szerokie, że obejmuje sprzęt użytkowany i wtedy ubezpieczyciel sobie z gościa ściągnie...
btw... chyba pierwszy przypadek tak otwartego konfliktu między sprzętem z colorado, a tym produkowanym niedaleko kanady... przynajmniej po tej stronie oceanu...

#30
Napisano 26 January 2017 - 10:32
Gość jeszcze mówił że mogłem sobie ubezpieczenie na deche wykupić.
I to nic by nie dalo, zaden ubezpieczenie nie pokrywa straty wykonany przez osob trzecich.
Ja teraz walze o odszodowanie z OC sprawy wypadku.
Niestety w twojim przypadku musisz dostac kase za cala nowa deske.
Idz do serwisu (najlepiej rzeczoznawca ale znajdz rzeczoznawca na temat snb) o opinie naprawy deske, ze nie da sie to naprawic do pierwotnego stanu. Znajdz adwokata ktory sie tym zajmie, nie martw sie ile kasy by chcial, zloz pozew za wszystkie koszty (snb + adwokat + cokolwiek innego, np. niewykozystany karnet. Sprawa wygrana.
- mloskot lubi to
#32
Napisano 26 January 2017 - 12:25
Skontaktuj się z GiGI Sport, może pomogą.
"The hardest part about learning anything physical is starting without already knowing what it feels like to do it right!"
#34
Napisano 26 January 2017 - 14:00
Wątpię abyś znalazł rzeczoznawcę, ale GiGi pewnie może wystawić jakiś glejt na zasadzie diagnoza z wyceną, który mówi: brak możliwości naprawy bez obniżenia właściwości jezdnych, szkoda całkowita
"The hardest part about learning anything physical is starting without already knowing what it feels like to do it right!"
#36
Napisano 26 January 2017 - 22:38
Ze cena nizsza w momencie sprzedazy... moze lepiej nie sciagaj nalepek bo tez cena w dol (jak folie z tel)
Nekaj goscia o zwrot naprawy i tyle. W "tych" deskach nie ma nawet metalu i rdzenia (uzywam takiej)w tych obszarach wiec nie wiem jakie uszkodzenie calkowite Wy wymyslacie.
Gosc na NS wjechal w niewinnego i tyle, jeden problem ze nie chce dac hajsu na naprawe. Reszta to jakies abstrakcje w moim przekonaniu
#37
Napisano 26 January 2017 - 23:29
W "tych" deskach nie ma nawet metalu i rdzenia (uzywam takiej)w tych obszarach wiec nie wiem jakie uszkodzenie calkowite Wy wymyslacie.
Nie zakumałeś. Nie chodzi o fakt, czy da się sensownie na prawić czy nie.
Chodzi o formalny papierowy podkład na bazie którego można dojechać kolesia, który stawia się w sprawie zwrotu kasy.
Tak więc im więcej skompletujesz papierów. rachunków (im wyższy tym lepiej), tym większe szanse na lepszy efekt.
Jeśli naprawa wyniesie 100zł, to szkoda czasu na targanie ziutka po sądach itp.
Ale jeśli podejść do tematu jako szkoda całkowita, to 1, 2, 3, klocki więc jest sens bić się o nową dechę...
Użytkownik mloskot edytował ten post 26 January 2017 - 23:30
"The hardest part about learning anything physical is starting without already knowing what it feels like to do it right!"
#38
Napisano 27 January 2017 - 00:57
Ja mam pewien dystans do ludzi, którzy kupują sprzęt do jazdy, a zostawiają naklejki, bo to trochę jak kupić ubranie i nie zerwać metki. Trudno mi też się określić co do przebiegu zdarzeń, bo to jest True Twin, więc rozumiem, że wjechał Ci w tył. Ogólnie to przyzwoicie byłoby, żeby sprawca oddał za naprawę + plus flaszkę za straty moralne, ale czuję tu inne priorytety
- EriksonE lubi to
#39
Napisano 27 January 2017 - 09:22
Nie zakumałeś. Nie chodzi o fakt, czy da się sensownie na prawić czy nie.
Chodzi o formalny papierowy podkład na bazie którego można dojechać kolesia, który stawia się w sprawie zwrotu kasy.
Tak więc im więcej skompletujesz papierów. rachunków (im wyższy tym lepiej), tym większe szanse na lepszy efekt.
Jeśli naprawa wyniesie 100zł, to szkoda czasu na targanie ziutka po sądach itp.
Ale jeśli podejść do tematu jako szkoda całkowita, to 1, 2, 3, klocki więc jest sens bić się o nową dechę...
i co skompletuje te papiery w jakim celu, żeby tułać się po sądach. Nie wiem może ja mam dziwne podejście, ale nie chciałoby mi się. Zważywszy że nie ma to raczej wpływu na jazdę, bo nic poważnie nie ucierpiało, a że uszkodzona, to ni cóż. To w takim razie może lepiej trzymać w domu żeby się nie uszkodziła. To nie utrata iluś dziesięciu tys, rozumiem wkurwienie i też bym był, ale wolałbym zrobić żeby nic dalej się nie rozwalało i cieszyłbym się jazdą.
#40
Napisano 27 January 2017 - 09:44
i co skompletuje te papiery w jakim celu, żeby tułać się po sądach. Nie wiem może ja mam dziwne podejście, ale nie chciałoby mi się.
Droga cywilna to jedna z sugerowanych w tym wątku możliwości i papiery mogą się przydać.
Czy goliat79 się zdecyduje, czy mu się będzie chciało, opłacało itp. to kwestia indywidualna jak preferencje koloru wiązań, a o upodobaniach nie ma co dyskutować.
"The hardest part about learning anything physical is starting without already knowing what it feels like to do it right!"
Dodaj odpowiedź
