Delikatnie mówiąc jestem zdziwiony tematem

Mam trochę zdjęć desek po rocznej jeździe zawodników (samych katów), instruktorów (jeszcze więksi), nasze testówki (o które nie wszyscy dbają) ale jakiś większych problemów z łupaniem się laminatów na tych deskach nie widać, choć są "dojechane".
Można opiłować rant laminatu jak to się robiło i nadal robi z wieloma deskami. Ale podstawą podstawy, jest nie stać w kolejkach z deską zapiętą na nodze. 30 minut w kolejce w Białce skutecznie opiłuje taila jeśli będziesz mieć za sobą rozjeżdżającego się lub spieszącego narciarza.
A teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie ile razy zdarzyło mi się stać w kolejce z deską w rękach

Umiejętność jazdy na podwójnych orczykach i nie walenie towarzyszowi nosem o nose czy tailem o tail, też jest dość istotna. Tak jak i sam towarzysz
Na zdjęciach poniżej kilka przykładów używanych intensywnie desek:
1. Squad - jibowa deska po zawodniczce - 1 sezon katowania w parku, po ślizgu widać jak dużo ta deska była jeżdżona
2. Stroke 158 - testówka 2014 - zaliczyła 3 wyjazdy, ok. 10-15 dni na śniegu, Korbielów, Livigno, Tux.
3. SQD Impress - po zawodniczce - 1,5 sezonu katowania, 60-70 dni na śniegu
4. SQD Jibster - skatowany w ciągu 2-3 tygodni na streecie i railach
5. Coal XT demo - pewnie kilku z Was na tej desce w zeszłym roku jeździło
Jak dla mnie, czy ktoś ma obłupaną deskę, zależy bardziej od tego jak ten ktoś tę deskę użytkuje a nie od samej deski.
Inna sprawa to zarysowania top sheetu, są deski mniej lub bardziej na to wrażliwe. Na matowych laminatach widoczne są grube, głębokie rysy. Na lakierowanych taka rysa nie rzuca się w oczy. Lakierowane laminaty mają tendencję do drobnych zarysowań, jak po nieudolnej polerce. Matowe na takie drobne zarysowania są odporne. Itd. Temat rzeka...
@Abrax - nie wyrobię w środę, nie dojadę z Kielc na czas. Ale od czwartku siedzę na Podhalu...
Użytkownik mrgn edytował ten post 11 February 2014 - 12:52