Szukałem deski typowo jako drugiego, miękkiego kapcia, a ze w ostatnim sezonie pod koniec eco sensei pathrona mi się spodobał to i tym razem uderzyłem do marcina czy by mi na wyjazd do Włoszech nie rzucił jakichś testówek. Tym sposobem w parę dni doszły mi 2 dechy, Pathrona - Play i Slash. Slasha jeszcze z foli nie zdążyłem odpakować ale o tym później.
Na wstępie chce powiedzieć, że prosem nie jestem, szczególnie co do FS ale na krawędzi czasem sie uda pojeździć
Teraz do sedna, wyjazd do Włoszech, 2 dni na mojej starej desce (zreszta ulubionej) by sie objeździć w nowym sezonie i trzeci dzień na play na ktorej pozniej bite 4 dni jezdziłemXD Pierwsze co do jazdy, krawędź świeża, podobno fabrycznie ostrzona na kat 89 (na taki tez inne moje deski ostrze) wiec trzymała elegancko jak na flex 3 (bliżej mu chyba 4). Stok wprawdzie wyratrakowany, bez lodu, gdzie niegdzie kamienie ale nie miałem problemu ani przy skretach długich ani krótkich, jak to było przy eco-senseiu. Deska mnie nie ograniczała w tym aspekcie w żaden sposob. W miare stabilnie, nic nie drga, krawedzi na kreche też nie łapało, dla mnie zupełnie wystarczajaca jak na deche True Twin, roznicy w jezdzie na switch nieczułem zadnej, oprocz tej wymuszonej umiejetnosciami:D W ostatni dzien spadł śnieg, wiec i puchu troche zaliczyła, tu kazda deska dla mnie albo nie jezdzi bo sie zakopuje, albo jedzi za***iscie. Na tej sobie radziłem bez problemów także kolejny plus.
Zabawa na niej zaczęła sie dopiero gdy wjechałem do snowparku, boxy pomijam bo niestety zacieta krawedz pare razy przy nauce rok temu mnie wyleczyła takze o tym sie nie wypowiem. Jeśli chodzi o skakanie to dzieki niej wkoncu zrobiłem jakis progress w tym temacie. Pierwszy raz wogole próbowałem zrobic 360 z grabem i pare razy prawie dokreciłemXD Ladowanie na niej jest tak banalne, ze jak bym nie spadl to i tak czyem sie stabilnie, co dodawalo odwagi przy nastepnych probach a dla mnie to było cos nowego. Gdy juz sie przyzwyczaiłem to i wybicie na niej znacznie poprawiłem, mniej siłowo a bardziej technicznie. Dla mnie w tym aspekcie bajka!
Co do butterow, mi tak perfekcyjnie nie siadła, chociaz juz mi wypomniano ze w opisie producenta wlasnie do tego miedzy innymi jest:) Nie jest ona na tyle miekka zeby poczuc pełny chill, ani na tyle twarda by pobawic sie w zaawansowane zabawy.
Podsumowujac, decha jako uniwersalna zabawka wymiata i nic lepszego na ten czas w tej cenie nie znam (z gory mowie, niemam takiego proownania jak spora czesc tego forum) ale jeśli szukacie mimo wszytsko dwoch desek, tej twardej, i tej full miekkiej to nie spełni ona waszych wymogow. Ja jednak bede szukał w dalszym ciagu miekkiego tym razem full rockera do zabawy, chociaz jesli bede mial okazje to na pewno i PLAYa sobie sprawie (ale kurde te finanse;/).
Zdjec podczas jazdy niemam a z siedzenia na stoku nie bede wklejał chyba ze prosicie:D W kazdym rezie straszniejaram sie tym filmikiem lotnika:















