Chcialbym sie z Wami podzielic moimi wrazeniami po dwudniowym testowaniu wiazan Flux DS30.
Pierwsze wrazenie:
Bylem do Fluxa dosyc sceptycznie nastawiony mimo powszechnie znanej bardzo dobrej opinii o wiazaniach.
Pierwsze co mnie zachwycilo przy ogladaniu wiazan to dolny cap. Zadnego materialu, zadnej skory tylko sama solidna tworzywowa konstrukcja.
Wydaje sie ze takie rozwiazanie zagawarantuje dlugozywotne dzialanie.
Pasek zapinany jest chowany; kolejny plus.
Ciezki szok przezylem gdy przyslo do wybrania rozmiaru wiazania. Normalnie myslalem ze bedzie to rozmiar L a tu niespodzianka L nie zmiscily sie na desce i trzeba bylo M przygarnac.
Jak sie pozniej okazalo M to byl strzal w "dyche", idealne dopasowanie do deni.
Kolorowe pomalowane robia wrazenie ale widac ze farba z czasem pusci

Ustawienie wiazan+regulacja:
Kiedy o 6 rano po wieczorej bibie przy ognisku nie mogac sie doczekac juz dnia zabralem sie za ich montarz myslem ze szlak mnie trafi.....musialem byc cicho a wszystko sie ukladalo nie tak...
Przykrecenie pierwszego wiazania zajelo mi 15 minut, ale kiedy zalapalem jak to japonczycy wymyslili drugie przykrecilem w trzy minuty:-)
Regulacja paskow - poezja, latwo bez problemow intuicyjnie ... jak skrecanie mebli z Ikei.
Wpinanie:
Poniewaz przewaznie wpinam sie na stojaco praktykowalem to teraz rowniez.
Paski sztywne ale latwo wchodzace w pompki pod warunkiem ze wszystko jest dobrze ustawione.
Pompki dzialaja idealnie choc jak dla mnie zbieraja za malo zabkow na raz oraz maja za mala powierzchnie.
Capy dolne kiedy sa niezamkniete, maja tendencie do lezenia i wystawania poza obrys deski dlatego podczas jazdy na wyciagu trzeba zworcic na to uwage.
Pasek gorny mocno wygiety w banan i tez ma tendecie do opadania dlatego przy zapinaniu na stojaco trzeba go zaprzec o lyzke - maly minus ale......wybaczam to bo podczas jazdy wiazania daja z siebie wszystko co najlepsze.
Jazda:
To co mnie urzeklo podczas zapinania tych wiazan to trzymanie buta. Kiedys aby byc zapietym Union Force musialem pompowac az czulem ze but jest scisniety; we Fluxach nic z tych rzeczy, but jest zamkniety na amen a noga nic nie czuje - komfort niesamowity.
Podobnie z paskiem gornym - Uniony twarde a Flux elastyczne, komfortowe a kiedy trzeba twarde.
Cap RS 30 to kolejna mega sprawa - juz dawno nie czulem tak dobrego trzymania, nic sie nie zmienia w ustawieniu nawet przy glebie.
Pompki trzymaja zapiecie, zadnych przeskokow.
Poniewaz Wierchomla przywitala nas lodem bylem zniechecony do jazdy bo ostre drgania z fs deski na lodzie powinny byc a tu................WOW niespodzianka dzieki padowi calemu w 2 cm piance tluminie bylo tak niesamowite ze sie zakochalem w RS30.
Podczas jazdy, wiazan nic nie czuc ale reaktywnosc deski i stop jest bez uszczerbku wiec git!
Nie potrafie tego wytlumaczyc ale buttery bardzo latwo przychdza przy zastosowaniu DSek.
Odpinanie:
Bez zarzutu, jedno pociagniecie i wiazania odpiete.
Podsumowanie:
Wysoko zaawansowane technicznie wiazanie - szczegly macie w katalogach; do szeroko pojetego fs. Ja sie w nich zakochalem od reki. Swietnie wygladaja i swietnie pracuja DS30.
Nie wyobrazam sobie jazdy bez DS30 w next sezon wiec juz nie moge sie doczekac kiedy je zakupie

PS. Wielkie podziekowanie dla Morgana ze stworzyl mozliwosc przetestowania wiazan oraz dla Shreka, ktory zgodzil sie zamienic z M na Lki pomagajac mi i przez to nie mogl Fluxidel przetestowac

Użytkownik emer edytował ten post 25 March 2011 - 00:13