Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Taki Praktyczny, Użyteczny "dings" W Rękawicach


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Korniszon

Korniszon

    Młody snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPip
  • 58 postów
  • Poziom zaawansowania:jakoś się ślizgam

Napisano 09 luty 2020 - 22:22

Od jeżdżenia i "szurania ręką" po oblodzonych, betonowych, chropowatych stokach, mi i mojemu koledze rozpruwają się rękawice na palcach.

Właściwie chodzi o dwa konkretne miejsca, u mnie inne i u niego inne :D

Na szwach na palcu wskazującym i kciuku (zaraz na zdjęciu wyjaśni się dokładnie o które miejsca chodzi).

I zasadniczo koledze już się rozpruło (i dawał "pani krawcowej" do zszywania), a mi już niedługo się rozpruje na dobre.

 

No i powyklinaliśmy, że tacy wielcy "inżynierowie" siedzą przy projektowaniu rękawic, a jeszcze czasami rękawice są podzielone na te dla narciarzy i snowboardzistów i jakoś nikt nie zauważył, że snowboardziści często "szurają ręką" po śniegu, i te miejsca w rękawicach wymagałyby jakiegoś specjalnego wzmocnienia czy materiału.

 

A tu nagle patrzę - JEST! Jednak pomyśleli :D

901968-rekawice-level-pro-rider-ws-pk-bl

Chodzi dokładnie o te miejsca na palcach, w których jest ten czarny, błyszczący "plastik"(?) :)

Dokładnie w tych miejscach na kciuku i palcu wskazującym rozpruwają nam się szwy :)

No tylko na podstawie tego co widzę (bez testów w terenie) aż ma się ochotę zawołać - GENIALNE!

 

Niestety, ze względu na to konkretne zdjęcie jest jedno ale...

Bo wydaje się, że ten plastik jest na całej spodniej części dłoni (spójrzcie na leżącą rękawice na tym zdjęciu).

No a na tej leżącej rękawicy, na palcu wskazującym (ale w innym miejscu niż w tym o którym mówiłem na początku) widać... rozdarcie materiału :D

Czyli jednak ten plastik nie jest wcale tak odporny na ścieranie? ;D

 

Widzieliście jakieś inne rękawice, które mają te miejsca, potraktowane w jakiś wyjątkowy sposób? Mają ich odporność na "specjalnej uwadze"?

 

PS

I jeszcze, mówiąc o dedykowanym projektowaniu odzieży stricte pod snowboard, nie wiem dlaczego nikt nie wpadł na to, że SPODNIE pod snowboard powinny mieć dedykowane powierzchnie/materiały... na tyłku!

Swoje pierwsze spodnie... starłem na tyłku od upadania i zsuwania się po oblodzonych, betonowych, chropowatych stokach. Zniknięcie powierzchni DWR jest naturalne i raz czy dwa pomogło nakładanie nowej warstwy.

Ale w końcu sama struktura materiału była tak zniszczona, że już nawet psikanie preparatami nie pomagało i spodnie przemakały na tyłku.

W końcu dałem "do pani krawcowej", żeby pomiędzy warstwami (w środku spodni) wszyła mi takie 'płaty', które wyciąłem ze... STAREJ PARASOLKI :D (bo przecież parasol dobrze chroni przed wodą ;)).

Działało.

A przypomniało mi się to teraz, również z tego powodu, że w tę sobotę stoję w kolejce do wyciągu i nagle widzę gościa co ma spodnie, a na zewnątrz jakieś specjalne łaty/płaty na tyłku. Kolor ten sam co spodnie ale da się zauważyć, że faktura inna.

Czyli znowu ludzie muszą myśleć za "mądrych projektantów" i sami ratować się technicznymi rozwiązaniami!

 

Ale zostałem trochę zbity z tropu, bo patrzę niżej na nogi...

 

 

...a to narciarz :D

 



#2 ilear

ilear

    Nowy na forum

  • Snołborderzy
  • Pip
  • 43 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 14 luty 2020 - 15:21

Od jeżdżenia i "szurania ręką" po oblodzonych, betonowych, chropowatych stokach, mi i mojemu koledze rozpruwają się rękawice na palcach.

Właściwie chodzi o dwa konkretne miejsca, u mnie inne i u niego inne :D

Na szwach na palcu wskazującym i kciuku (zaraz na zdjęciu wyjaśni się dokładnie o które miejsca chodzi).

I zasadniczo koledze już się rozpruło (i dawał "pani krawcowej" do zszywania), a mi już niedługo się rozpruje na dobre.

 

No i powyklinaliśmy, że tacy wielcy "inżynierowie" siedzą przy projektowaniu rękawic, a jeszcze czasami rękawice są podzielone na te dla narciarzy i snowboardzistów i jakoś nikt nie zauważył, że snowboardziści często "szurają ręką" po śniegu, i te miejsca w rękawicach wymagałyby jakiegoś specjalnego wzmocnienia czy materiału.

 

A tu nagle patrzę - JEST! Jednak pomyśleli :D

901968-rekawice-level-pro-rider-ws-pk-bl

Chodzi dokładnie o te miejsca na palcach, w których jest ten czarny, błyszczący "plastik"(?) :)

Dokładnie w tych miejscach na kciuku i palcu wskazującym rozpruwają nam się szwy :)

No tylko na podstawie tego co widzę (bez testów w terenie) aż ma się ochotę zawołać - GENIALNE!

 

Niestety, ze względu na to konkretne zdjęcie jest jedno ale...

Bo wydaje się, że ten plastik jest na całej spodniej części dłoni (spójrzcie na leżącą rękawice na tym zdjęciu).

No a na tej leżącej rękawicy, na palcu wskazującym (ale w innym miejscu niż w tym o którym mówiłem na początku) widać... rozdarcie materiału :D

Czyli jednak ten plastik nie jest wcale tak odporny na ścieranie? ;D

 

Widzieliście jakieś inne rękawice, które mają te miejsca, potraktowane w jakiś wyjątkowy sposób? Mają ich odporność na "specjalnej uwadze"?

 

PS

I jeszcze, mówiąc o dedykowanym projektowaniu odzieży stricte pod snowboard, nie wiem dlaczego nikt nie wpadł na to, że SPODNIE pod snowboard powinny mieć dedykowane powierzchnie/materiały... na tyłku!

Swoje pierwsze spodnie... starłem na tyłku od upadania i zsuwania się po oblodzonych, betonowych, chropowatych stokach. Zniknięcie powierzchni DWR jest naturalne i raz czy dwa pomogło nakładanie nowej warstwy.

Ale w końcu sama struktura materiału była tak zniszczona, że już nawet psikanie preparatami nie pomagało i spodnie przemakały na tyłku.

W końcu dałem "do pani krawcowej", żeby pomiędzy warstwami (w środku spodni) wszyła mi takie 'płaty', które wyciąłem ze... STAREJ PARASOLKI :D (bo przecież parasol dobrze chroni przed wodą ;)).

Działało.

A przypomniało mi się to teraz, również z tego powodu, że w tę sobotę stoję w kolejce do wyciągu i nagle widzę gościa co ma spodnie, a na zewnątrz jakieś specjalne łaty/płaty na tyłku. Kolor ten sam co spodnie ale da się zauważyć, że faktura inna.

Czyli znowu ludzie muszą myśleć za "mądrych projektantów" i sami ratować się technicznymi rozwiązaniami!

 

Ale zostałem trochę zbity z tropu, bo patrzę niżej na nogi...

 

 

...a to narciarz :D

 

Jezdzij w mittensach bedzziesz mial problem z glowy, mam z 5 par rekawic i wszystkie maja wzocnienia na palcach. 
Druga sprawa, dotykanie reka stoku nie jest zbyt stylowe, chyba, ze jedziesz eurocarva :D



#3 Korniszon

Korniszon

    Młody snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPip
  • 58 postów
  • Poziom zaawansowania:jakoś się ślizgam

Napisano 23 luty 2020 - 01:16

Jezdzij w mittensach bedzziesz mial problem z glowy, mam z 5 par rekawic i wszystkie maja wzocnienia na palcach. 
Druga sprawa, dotykanie reka stoku nie jest zbyt stylowe, chyba, ze jedziesz eurocarva :D

No to pewnie zależy kto co uważa za stylowe ;) Gdy oglądam filmiki jak jeżdżą i te filmiki mi się podobają, to zawsze są to filmiki gdzie "dotykają ręką" (a nie są to eurocarvy :)

 

A jeszcze, a propos stylu to właśnie z jednopalczastymi... "źle się czuję" ;) Jakbym był jakimś...misiem pandą z puszystymi łapkami, jakbym miał nałożone... pacynki do teatrzyku ;) Mojemu 3-letniemu synowi takie kupuję :D No jakoś się... nie godzi ;)

 

PS

Tyle lat "zbierałem ubranie" na snowboard i zawsze szukałem - coraz cieplejszego.

Wróciłem teraz ze snowboardowania i po razy pierwszy miałem mokre rękawice ale... od środka — od potu :/

 

Teraz będę musiał wszystko wymieniać na "cieńsze". Kask i kurtkę już wymieniłem.

A rękawiczki, pewnie za rok to będę kupował te z marketu... w dziale z płaszczami jesiennymi dla panów  :D

napoDRIVEbrown_01-572x572.jpg