Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Budżetowe Zakupy Dla Pary


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 poecik

poecik

    Nowy na forum

  • Snołborderzy
  • Pip
  • 1 postów
  • Poziom zaawansowania:jakoś się ślizgam

Napisano 01 luty 2019 - 13:16

Witam wszystkich :)

Jako, że zaczynamy z dziewczyną swoją przygodę ze snowboardem (byliśmy dwa razy, raz lekcja z instruktorem żeby ogarnąć podstawy i nie wyrobić złych nawyków) i bardzo nam się spodobało to szukamy sprzętu na początek żeby ograniczyć koszty wypożyczania. Jako, że jesteśmy studentami to budżet mamy MOCNO ograniczony niestety.

 

Ja mam 90 kg i 185cm wzrostu, dziewczyna 165 i 50kg. 

 

Znalazłem w okolicy ogłoszenie o sprzedaży dwóch desek z wiązaniami. Obie za 400 pln, czyli przystępnie cenowo. Dla mnie 157cm, dla niej 140cm. Stan wiązań nie wzbudza u mnie podejrzeń, na moje laickie oko wyglądają w miarę. Natomiast deski o ile od górnej strony nie noszą większych śladów użytkowania, to ślizgu i krawędzi nie umiem ocenić. Jestem od dawna majsterkowiczo/inżynierem i po zapoznaniu się z technikami renowacji desek nie sądzę żebym sam nie umiał zlikwidować co głębszych rys i następnie wykonać smarowania, ale nie wiem czy te deski nie są w stanie agonalnym i nie ma co się w ogóle w nie pakować.

 

Na pierwszy zdjęciu jest pierwsza deska, czy rysy 1 da się jakoś zeszlifować i uzupełnić? Czy uszkodzenie w kółku 2, które wygląda na jakieś wybrzuszenie od uderzenia jest do naprawienia? w kółku 3 jest krawędź, tak naprawdę nie wiem czy tak powinna wyglądać krawędź od góry czy powinien być do samego brzegu materiał ślizgu, podpowiedzcie :)
Na drugim zdjęciu jest deska numer 2, widać mnóstwo rys ale nie wiem w sumie czy to normalne oznaki dłuższego użytkowania czy one dyskwalifikują deskę.

 

Z tego co się orientuję to producent tych desek od dawna nie funkcjonuje (Wild Duck), także te deski pewnie mają z 10 lat. Czy taki wiek snowboardu go dyskwalifikuje jeżeli chcemy do końca sezonu się pobujać i potrenować (i prawdobodobnie dojechać ten sprzęt na amen)? Na kolejną zimę pewnie zainwestujemy w nowy sprzęt i przełożymy wiązania na przykład.

 

Trochę się rozpisałem ale mam nadzieje że dobrze opisałem swoje wątpliwości. Podpowiedzcie proszę czy warto wydać te 4 stówki żeby mieć na start własny sprzęt czy szukać czegoś innego. A może z takim budżetem to lepiej wypożyczać i nie zawracać gitary ;)

Załączone pliki

  • Załączony plik  1.jpg   123,44 KB   2 Ilość pobrań
  • Załączony plik  2.jpg   107,94 KB   2 Ilość pobrań


#2 dib

dib

    Nowy na forum

  • Snołborderzy
  • Pip
  • 13 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 02 luty 2019 - 23:18

Podstawa to sa wiazania i buty, deska jest na ostatim miejscu jezeli chodzi o sprzet jak bedziesz mial lipne wiazania i marne buty to choc bys mial deske za milion to nie pojedziesz.
Te deski to ju maja z 15 lat wiazki pewnie tez. Szkoda kasy. Generalnie smietnik.

#3 Malo

Malo

    Snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPipPip
  • 168 postów
  • Poziom zaawansowania:jakoś się ślizgam

Napisano 04 luty 2019 - 20:56

Na śmietnik nie, można stoliczek albo ławeczke zrobić  :ok:

 

np.

 

http://czterykaty.pl...wboardowej.html