
Rotary Ah - Przyszłość Czy Ciekawostka
#21
Napisano 04 January 2014 - 19:10
Ja swojej żonie sprawie takie coś choć ma problem z kolanami no ale ona rekreacyjne się ślizga.
#22
Napisano 04 January 2014 - 20:05
Przekręć wiązanie w swojej desce do pionu, wepnij się w to, po czym spróbuj sobie usiąść obserwując co się dzieje z Twoim kolanem. Następnie usiądź bardzo szybko, tak jakbyś miał glebę. Podobny manewr wykonaj na obie strony deski. Zrób to na płytkach jakiś, które będą imitacją lodu. a później zrób to samo przy normalnym ustawieniu wiązania. Siadasz do tyłu, klękasz do przodu.
Sprawdź sam, czy przy tak ustawionym wiązaniu, deska nie jest czasem dźwignią do wykręcania nogi

#23
Napisano 05 January 2014 - 09:25
#24
Napisano 05 January 2014 - 16:45
Shaun W wyskoczył z wiążącego nad granią helikoptera w oślepiającą biel. Słońce było tak ostre, że szyba gogli nie nadążyła przyciemnić widoku, również kamerka drona nie dawała rady rzucając raczej płaski obraz w dolnym lewym narożniku potrójnej szyby.
Shaun miał jednak początek opracowany do perfekcji i jechał jak po sznurku wycinając piękne luki w śnieżnym puchu. Pierwszych kilkaset metrów o niewielkim nachyleniu pokonał spokojnie jako preludium do prawdziwego szaleństwa. Dron utrzymywał dystans z wyprzedzeniem dostosowanym do prędkości ridera i skanował zaprogramowaną trasę w poszukiwaniu nieoczekiwanych przeszkód. GPS w kieszeni kurtki wysyłał sygnały do gogli pokazujących czy zjeżdżający utrzymuje się w linii trasy. Po wycięciu kilku długich łuków Shaun zbliżył duże palce rąk do wnętrz dłoni i pokrętłami przestawił kąty wiązań przygotowując się na ostry zjazd. Chwilę potem nabrawszy prędkości wyskoczył znad grani i poleciał w dół. Drugi dron zawieszony poniżej skalnej półki dzięki super szybkiej kamerze nagrał wspaniały obraz ślizgu rozbryzgującego chmury śniegu w południowym słońcu podczas gdy trzeci rejestrował spektakularne lądowanie ridera! Shaun wpadł w kilkumetrowej głębokości śnieg, znikł na moment ale w ułamku sekundy wyprysnął z niego jak noworoczny fajerwerków a odpadające płatki stworzyły skrzącą się tęczą kurtynę. Jednak Shaun był już daleko w dole i na bieżąco korygował ustawienia wiązań i twardości snowboardu. Zbliżał się najtrudniejszy etap wyprawy - zlodowaciała hala. Shaun przesterowal jeszcze raz deskę usztywniając krawędzie i zmieniając ich kąt natarcia. Wjeżdżając na odkrytą połać gogle skorygowały przezroczystość i wyostrzyły widok płaszczyzny pokazując do tej pory niewidoczne garby. Snowboard zajęczał od nagłej zmiany twardości powierzchni ale krawędź nie puściła i Shaun przyspieszył znacznie wchodząc w długi skręt prowadzący do wlotu szerokiego jaru. Shaun zwolnił i ponownie zmienił ustawienia deski i wiązań przygotowując się do pokazu w Pipie a oba filmikach drony wisiały już nad jarem. Skoki, graby i wszystkie pozostałe akrobacje zostały zarejestrowane i przekazane online do studia TV Shaun już wyprysnął z Pipe'a i przygotowywał się na slalom w lesie. Wiązania już ustawione bez setbacku i wyrównane lekko poluzowały highbacki a deska lekko zmiękła. Nagle pierwszy dron wysłał sygnał o stadzie jeleni na linii trasy na co komputer gogli natychmiast wytyczył alternatywną drogę i wyświetlił na szybie wskazując kierunki niczym nawigacja. Shaun natychmiast zareagował i dostosował się do pokazywanych informacji. Kamera na kasku nagrywała cały przejazd i teraz zmieniła przysłonę i zaczęła rejestracje 3D najeżdżanych ośnieżonych gałęzi. Wszyscy zgromadzeni widzowie spodziewali się snowboardzisty wyskakujacego z między pni drzew jednak Shaun dzięki dronowi znalazł niewielki wzgórek, przymierzył i skoczył... i widzowie zobaczyli z zaskoczenia wyskakującego snowboardzistę na wysokości konarów rozbryzgującego śnieg w skrzącą chmurę i lądującego tuż przed publiką na którą zaczęły opadać płatki śniegu. Widok opadłych szczęk - bezcenny!
Pisał GW
Pozdrawiam grzeg
#25
Napisano 05 January 2014 - 17:16
#26
Napisano 05 January 2014 - 17:37
#27
Napisano 05 January 2014 - 18:14
I odnoszę wrażenie, że ciągle widzę wzrok narciarzy.
Piję tanie winko i na dzisiaj opuszczam ferajnę.
g
PS Jak mawia mój szef "tanie wina są dobre bo są tanie"

#28
Napisano 05 January 2014 - 18:22
#29
Napisano 06 January 2014 - 23:27


#30
Napisano 07 January 2014 - 07:27
Panom przywiązanym do wiązadeł przypomnę, że jazda na przestawionym wiązaniu odbywa się na płaskim terenie, bez prędkości, przewracamy się ewentualnie na bok jak narciarz. Kąt 90 jest być może troszkę zbyt duży ale tylko być może.
Z drugiej strony nikt nie zwrócił uwagi, gdzie w moim opowiadaniu jest duch snowboardu bo ja go nie widzę, jest tylko komera i nastawienie na wynik. Ale tak jest z techniką gdy zaczynamy ją wykorzystywać we wszystkim. Niestety uważam, że tego nie da się uniknąć.
Pozdro, g
#31
Napisano 07 January 2014 - 10:45


Użytkownik neox edytował ten post 07 January 2014 - 10:49
#32
Napisano 07 January 2014 - 11:03
qr.wa coraz lepiej...

porównywanie rentalowych wiązań z różnymi sposobami szybkiego obracania bazy do czegoś całkiem innego... połowę o traumatologii scrollowałem...
a tak poważnie: dobrze się bawicie..?


#33
Napisano 07 January 2014 - 11:09
#34
Napisano 07 January 2014 - 11:11


#35
Napisano 07 January 2014 - 11:18
ja się dobrze bawię choć śniegu brak ale za półtora tygodnia mam nadzieję, że będzie w Harrachovie bo tam jadę na weekend poniekąd służbowo. oj ciężko będzie:) ale tam trochę więcej śniegu jest niż w Wierchomli i jest duża szansa, że pojeżdżę.