
No K**** Znowu?! - Czyli Rozwarstwiona Decha
Rozpoczęty przez
dshy
, 18 Dec 2013 21:18
12 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 18 December 2013 - 21:18
Siema,
Kilka lat temu, jak zaczynałem swoją przygodę ze snowboardem zakupiłem Volkl Stroke. Niestety w drugim sezonie użytkowania decha się rozwarstwiła. Była jeszcze na gwarancji więc odesłałem do sklepu i... otrzymałem info, że uszkodzenie mechaniczne (jak się później przyjżałem to rzeczywiście krawędź była uderzona - pewnie o boxa) i gwarancja nie dotyczy, ale mogą mi sprzedać inną dechę z nowej (wtedy 2010) kolekcji za pół ceny. W ten sposób stałem się szczęśliwym posiadaczem Voelkl Spade. Wszystko było pięknie aż do poniedziałku, kiedy oglądałem dechę po weekendzie w Szczyrku i zauważyłem rozwarstwienie na tylnej krawędzi, idealnie pomiędzy wiązaniami. Tym razem zacząłem od sprawdzenia krawędzi i jest gładka, więc uderzenie nie wchodzi w grę, zwłaszcza, że nie jeździłem w parku. Sklejenie tego nie jest dla mnie problemem bo stroke też skleiłem i brat śmiga do tej pory, ale zastanawiam się co mogło być przyczyną. Czy ktoś z was wie od czego oprócz uderzenia może rozwarstwić się decha? A może po prostu Volkle są mało wytrzymałe?
Kilka lat temu, jak zaczynałem swoją przygodę ze snowboardem zakupiłem Volkl Stroke. Niestety w drugim sezonie użytkowania decha się rozwarstwiła. Była jeszcze na gwarancji więc odesłałem do sklepu i... otrzymałem info, że uszkodzenie mechaniczne (jak się później przyjżałem to rzeczywiście krawędź była uderzona - pewnie o boxa) i gwarancja nie dotyczy, ale mogą mi sprzedać inną dechę z nowej (wtedy 2010) kolekcji za pół ceny. W ten sposób stałem się szczęśliwym posiadaczem Voelkl Spade. Wszystko było pięknie aż do poniedziałku, kiedy oglądałem dechę po weekendzie w Szczyrku i zauważyłem rozwarstwienie na tylnej krawędzi, idealnie pomiędzy wiązaniami. Tym razem zacząłem od sprawdzenia krawędzi i jest gładka, więc uderzenie nie wchodzi w grę, zwłaszcza, że nie jeździłem w parku. Sklejenie tego nie jest dla mnie problemem bo stroke też skleiłem i brat śmiga do tej pory, ale zastanawiam się co mogło być przyczyną. Czy ktoś z was wie od czego oprócz uderzenia może rozwarstwić się decha? A może po prostu Volkle są mało wytrzymałe?
#3
Napisano 18 December 2013 - 21:53
Zdjęcia wrzucę jak mi aparat wróci z serwisu (mam nadzieję że do piątku
) ale myślę, że nic istotnego one nie wniosą. W tym wypadku rozwarstwienie to wąska szczelina (w najszerszym miejscu niecały milimetr, ok. 15cm długości) pomiędzy krawędzią a sidewallem. Żeby było ciekawiej jest jeszcze jedno - ta sama krawędź tylko kilkanaście cm dalej i znacznie mniejsze (ok 4cm długości, minimalna szczelina)

#5
Napisano 18 December 2013 - 22:55
No to nie rozumiem rozwaliles voelka nie przyjęli ci reklamacji i kupiłeś kolejna deskę tej firmy ? Wiesz do 3 razy sztuka wiec chyba musisz kupić 3 voelkla żeby sie przekonać czy sa to dobre deski
a moze to tylko wojna i gierki na tym forum żeby oczernić kogoś ? Ja nie wiem ale śmiesznie sie to czyta
ja poproszę zdjęcie sklejonej deski i tej co teraz rozwaliles



#6
Napisano 19 December 2013 - 08:22
@mrgn deska nie jest już na gwarancji więc nie wiem czy sklep mi ją przyjmie, nie wiem nawet czy mam paragon
@Krzysiek kupiłem kolejnego Volkla bo z poprzedniego byłem b. zadowolony a co do uderzonej krawędzi to mieli rację, po prostu ja nie obejrzałem wcześniej dokładnie deski i tego nie zauważyłem. Zdjęcia wstawię w sobotę, jak będę miał aparat.
@Krzysiek kupiłem kolejnego Volkla bo z poprzedniego byłem b. zadowolony a co do uderzonej krawędzi to mieli rację, po prostu ja nie obejrzałem wcześniej dokładnie deski i tego nie zauważyłem. Zdjęcia wstawię w sobotę, jak będę miał aparat.
#7
Napisano 21 December 2013 - 16:55
Mam aparat więc wstawiam zdjęcia. To coś przy krawędzi deski to liniał w celu pokazania czy krawędź jest równa. Jeśli ktoś będzie chciał to mogę spróbować zrobić zdjęcia przy lepszym oświetleniu.
Stroke przed i po klejeniu:



Na sidewallu widać resztki żywicy, nie przeszkadza więc nie zbierałem. Deska była klejona jakieś 3 lata temu i do tej pory się trzyma.
Spade:


Nie wrzucam zdjęć drugiej szczeliny bo nic na nich nie widać.
Myślicie, że reklamacja mimo upływu gwarancji ma jakiś sens?
Stroke przed i po klejeniu:



Na sidewallu widać resztki żywicy, nie przeszkadza więc nie zbierałem. Deska była klejona jakieś 3 lata temu i do tej pory się trzyma.
Spade:


Nie wrzucam zdjęć drugiej szczeliny bo nic na nich nie widać.
Myślicie, że reklamacja mimo upływu gwarancji ma jakiś sens?
#10
Napisano 21 December 2013 - 17:13
Po co chłopakowi serwis? Jak sam napisał wcześniej już jedną sam skleił, więc chłopak jest kumaty, jeżeli do tej pory nic się ze sklejoną deską nie działo oznacza to, że dobrze to zrobił 
Co do gwarancji...nie mam pojęcia na ile lat otrzymujesz gwarancję na deski Voelki, musisz się sam dowiedzieć, najlepiej w sklepie którym kupiłeś. Napisz do użytkownika @mrgn może pomoże i uznają Ci reklamacje. Jak to się mówi..."kto pyta nie błądzi"
pozdro

Co do gwarancji...nie mam pojęcia na ile lat otrzymujesz gwarancję na deski Voelki, musisz się sam dowiedzieć, najlepiej w sklepie którym kupiłeś. Napisz do użytkownika @mrgn może pomoże i uznają Ci reklamacje. Jak to się mówi..."kto pyta nie błądzi"
pozdro
#11
Napisano 21 December 2013 - 20:10
@dshy - nie klej tej deski, wyślij ją do nas. Na tych zdjęciach nic nie widać, a chciałbym to obejrzeć.
Jeśli krawędź jest uderzona, wgnieciona, odkształcona na skutek czego powstała szpara, takich reklamacji Volkl nie uznaje za zasadne. Tak jest w każdej innej firmie, przynajmniej tak wynika z mojej wiedzy. Jeżdżąc na streecie czy ucząc się jeździć na rurkach, boxach, niestety wgniecenia to jest normalka, po prostu to się może zdarzyć. Równie dobrze można wziąć ciężki młotek, podkładkę i walić w deskę ile sił. Gwarantuje, każdą deskę, każdej firmy tym sposobem rozwalisz. Takie wgniecenia powstają również w przypadku zderzeń na stokach, czy to z innymi czy to pniakami, skałami itd.
Nie mam wielkiego doświadczenia z takimi reklamacjami, może dlatego że deski Volkl kupują częściej jednak ludzi którzy chcą jeździć a nie jibbować. Na podstawie doświadczeń 11-stu lat sprzedawania desek Volkl mogę powiedzieć że reklamacje są na poziomie 2-3%, czyli 2-3 deski na 100 sprzedanych. To dobry wynik, sporo złamanych desek na nose i tail zostaje uznanych, co w innych firmach kwitowane jest odmową. Szczególnie jeśli złamiesz deskę na tailu pod wiązaniem.
Jeśli krawędź jest uderzona, wgnieciona, odkształcona na skutek czego powstała szpara, takich reklamacji Volkl nie uznaje za zasadne. Tak jest w każdej innej firmie, przynajmniej tak wynika z mojej wiedzy. Jeżdżąc na streecie czy ucząc się jeździć na rurkach, boxach, niestety wgniecenia to jest normalka, po prostu to się może zdarzyć. Równie dobrze można wziąć ciężki młotek, podkładkę i walić w deskę ile sił. Gwarantuje, każdą deskę, każdej firmy tym sposobem rozwalisz. Takie wgniecenia powstają również w przypadku zderzeń na stokach, czy to z innymi czy to pniakami, skałami itd.
Nie mam wielkiego doświadczenia z takimi reklamacjami, może dlatego że deski Volkl kupują częściej jednak ludzi którzy chcą jeździć a nie jibbować. Na podstawie doświadczeń 11-stu lat sprzedawania desek Volkl mogę powiedzieć że reklamacje są na poziomie 2-3%, czyli 2-3 deski na 100 sprzedanych. To dobry wynik, sporo złamanych desek na nose i tail zostaje uznanych, co w innych firmach kwitowane jest odmową. Szczególnie jeśli złamiesz deskę na tailu pod wiązaniem.
#12
Napisano 23 December 2013 - 16:40
Jeżeli chodzi o sposób powstawania rozwarstwień to w burtonie jakiego miałem krawędź odłączyła się od sid'a w podobny sposób jak to wygląda z Twoich zdjęć. Na parku na niej nie jeździłem, kilka razy jakieś kickery. Głównie twarde stoki i spore obciążenie - ok. 40 dni w roku i deska się rozkleiła, pewnie sama z siebie 
Życze powodzenia i szczęścia po prostu.

Życze powodzenia i szczęścia po prostu.
Dodaj odpowiedź
