Mam pytanie dotyczące dopasowania butów i wiązań do szerokości deski. Mój chłopak kupił wczoraj deskę GNU Pickle długości 153. Do tego buty DC w rozmiarze 43 (US 10). Pickle podaje, że do tej dechy pasują buty w rozmiarach od 8-10,5 (US). Zestaw dopełniają wiązania Drake Fifty w rozmiarze L (jak podaje producent do butów w rozmiarach 41-43,5). Mam jednak pewne obawy, ponieważ but w wiązaniu wystaje poza krawędź deski (z przodu minimalnie, bardziej poza tylną krawędź). Wyczytałam w książce Mikołaja Marciniaka, że jeśli buty wystają 1-2 cm poza krawędź nie powinno być problemu. Mam wielką prośbę: czy możecie swoim fachowym okiem spojrzeć na zdjęcie i ocenić czy jest w porządku? Dopiero zaczynam przygodę ze snowboardem i ciężko mi stwierdzić, czy jest O.K. Jeszcze pytanie: jeśli stwierdzicie, że tak być nie może, czy sprawę rozwiąże znalezienie innego modelu buta (może, aby but zewnętrzny był trochę mniejszy) lub te same wiązania w rozmiarze M? (Wiem, że do tego buta zalecane są L-ki, ale słyszałam, że ze względu na dopasowanie do szerokości deski niektórzy sprzedawcy polecają mniejsze wiązania- tylko właśnie, czy można im ufać?) A może wystarczy inaczej ustawić wiązania? Dodam, że chłopak też dopiero uczy się jeździć.
Z góry dzięki i pozdrawiam
