byłem tam wczoraj i przedwczoraj. stok może nie grzeszy wielkością, ale raz: nie było kolejek, a najdłuższe trwały 2-5 min
dwa widziałem, że jak snowboardziści pobudują hopy na boku stoku, to nikt ich nie ratrakuje. nawet poręcz się znalazła http://adechade.com/...tyle_emoticons/default/smile.gif
no i to taka alternatywa do ramzowej, na której wiecznie tłoczno i wiecznie łód.
cena nocnego 4 godzinnego jeżdżenia to 200 koron ( najsmieszniejsze, że nikt mi tak biletu nie sprawdził, a nie mają bramek )
stok okolo 800-1100m ( zależnie od trasy - oświetlona krótsza, nieoświetlona fajniejsza

trudność - jak ja dałem rade to chyba każdy da http://adechade.com/...tyle_emoticons/default/tongue.gif