
Smarowanie Nowej Deski
#4
Napisano 29 January 2012 - 21:36
#7
Napisano 13 October 2012 - 22:41
W mojej opinii to strata czasu i smaru, lepiej pojeździć parę pierwszych dni i dopiero smarować. Jak kto woli, ja już się trochę leniwy zrobiłem

#11
Napisano 07 November 2012 - 00:10
Według mnie nową jak najbardziej od razu nasmarować.
#12
Napisano 07 November 2012 - 08:16
Ślizg jest delikatnie nasmarowany w nowym desiwie ale tak jak ktoś tu napisał ale zapobiega on utlenianiu ślizgu.
Skąd ma chłop w fabryce wiedzieć w jakich warunkach będzie deska śmigać ? Smar jest po to żeby dostosować go do warunków jazdy.
#15
Napisano 03 December 2013 - 21:47
Oczywiście że nie smarować. Z małymi wyjątkami, ale o tym na końcu.jakies argumenty ?
Wszystkie szanujące się fabryki posiadają profesjonalny sprzęt do smarowania. Taka maszyna znacznie lepiej smaruje, dogrzewa, odsłania strukturę niż żelazko, tępiąca się szybko cyklina i szczotka. Wiedzę również posiadają na wysokim poziomie, wiedzą jaką ustawić temperaturę, jaki czas dogrzewać deskę by smar wszedł maksymalnie głęboko w ślizg.
Miejsce produkcji nie ma znaczenia, takie maszyny to nie jest kosmiczny wydatek dla fabryki. Tutaj możecie sobie rozkminić takie urządzenie z wyższej półki:
http://www.reichmann...wm-350-pro.html
Do smarowania desek używa się tych samych smarów, które można kupić w sklepach. Może 15 lat temu deski były paprane jakimiś świństwami, ale to jest przeszłość.
Sporo firm smarowych dba o swój wizerunek, chcą być jak najbardziej ECO. Ogranicza się już stosowanie fluoru do zera. Smary są biodegradowalne w 100%, nie zanieczyszczają górskich potoków, wód gruntowych wraz z topnieniem się śniegu. By było ciekawiej, to są tańsze smary od tych mniej ekologicznych. Czy wolniejsze, szybsze? Myślę że o szybkości deski, bardziej decyduje jakość i rodzaj ślizgu, w obecnych czasach konstrukcja profilu deski, a w znacznie mniejszej mierze sam rodzaj smaru, przynajmniej na poziomie amatorskim.
Reasumując, kupując nową deskę, firmy która oprócz marketingu, ma jakościowy produkt, możesz być pewny że:
Twoja deska jest zaeebiście przygotowana do jazdy, na poziomie amatorskim nie jesteś w stanie przygotować jej lepiej.
Nie nałożysz równo smaru, nie dogrzejesz wystarczająco, nie zcyklinujesz go równo i dokładnie, nie odkryjesz struktury itp. Jeden spieprzony etap i po jabłkach.
Nawet więc jeśli będziesz się starał, może się okazać, że jednak dobra maszyna zrobi to lepiej.
Zrywamy folię z deski, ustawiamy wiązania i jedziemy na stok, ciesząc się szybkością nowiutkiej deski. Możliwe, że to będzie dla ciebie, najszybszy dzień na tej desce

Gdy ślizg przyschnie wzdłuż krawędzi i zrobi się jaśniejszy, co w zależności od warunków powinno zająć 3-5 dni, należy dopiero zabrać się za b. ważne pierwsze smarowanie. Które trzeba poprzedzić pozbyciem się resztek smaru ze środka deski, ale to inny temat.
Wyjątki oczywiście od powyższego są. Zakładam że kupuje się nową deskę w oryginalnej folii, z metkami. Zakładam że deska nie ma 5-ciu lat. Zakładam że większość osób nie ma pro umiejętności smarowania desek. Zakładam że nikt nie będzie bawił się w zawodników, którzy zanim zaczną na czymś startować, smarują deskę tak często jak się da, przez pół roku lub dłużej. Możliwe że są "po taniości" produkowane deski, którym to smar schodzi, po jednym zjeździe. Ale wpływ na to mogą mieć inne czynniki (np. jakość ślizgu, sposób wykończenia kamień/taśma, struktura lub jej brak - widoczne gołym okiem na nowej desce) Ja nie miałem z takimi deskami b. dawno do czynienia.
Cóż, na potwierdzenie, poczytajcie sobie co piszą producenci na swoich stronach, na metkach na ślizgu najczęściej znajdziecie: Ready to ride, Waxed itp.
- Marcin07 lubi to
#18
Napisano 11 November 2015 - 11:05
Cześć wszystkim.
Trochę odgrzebuję temat ale tematyka serwisowania i pielęgnacji sprzętu od zawsze jest czymś co bardzo lubię i poświęcam temu mnóstwo wolnych godzin czasu. Z tego też względu uczestniczyłem niejednokrotnie w szkoleniach z serwisowania sprzętu zimowego gdzie nabyta wiedza, otwiera oczy w taki sposób, że aż bolą powieki pod koniec roku postanowiłem napisać artykuł odnoszący się do tematyki tego wątku. Użyte w nim artykuły są pochodzenia TOKO, ale nie jest to forma reklamy czy artykułu na zamówienie tylko bierze się to stąd, że mam duże zaufanie do tej firmy. Najważniejsza jest jednak treść, a nie samo umieszczenie konkretnych produktów w artykule. Zapraszam do lektury
http://b2r.eu/index....ew_news&news=38
Pozdrawiam,
Wojtek - B2R
Dodaj odpowiedź
