Skocz do zawartości




Zdjęcie
- - - - -

Łączność Na Stoku


8 odpowiedzi w tym temacie

#1 lubiesnowboard

lubiesnowboard

    Młody snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPip
  • 62 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 15 December 2011 - 23:11

Witam.
Myślę nad kupnem PMR'a. Używa ktoś? Może ktoś coś powie konkretnego? Albo polecie? Myślę na Motorolą XTR 446 bo jest wodoodporna.

Użytkownik lubiesnowboard edytował ten post 15 December 2011 - 23:12


#2 ProDish

ProDish

    Pro snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2647 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 16 December 2011 - 09:22

Witam.
Myślę nad kupnem PMR'a. Używa ktoś? Może ktoś coś powie konkretnego? Albo polecie? Myślę na Motorolą XTR 446 bo jest wodoodporna.


ja w zeszłym roku kupiłem MOTOROLA TLKR T8.
Dołączona grafika

Bardzo fajnie się spisały w Alpach i na stokach u nas.
Wbudowana latarka ledowa, która myślałem ze jest tylko bajerem też się przydała. Zasięg znośny, amatorski.
"Jeżeli problem ma jakieś rozwiązanie, to nie ma się o co martwić, jeżeli rozwiązania nie ma, to martwić się nie ma sensu" - Dalajlama

#3 lubiesnowboard

lubiesnowboard

    Młody snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPip
  • 62 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 16 December 2011 - 09:46

No tez sie zastanawialem nad tym modelem. Jest tanszy i to nawet sporo (z tego co pamietam nieduzo ponad 200 zl- pisze z tel i ciezko sprawdzic). Martwi mnie tylko brak wodoodpornosci. Trzeba uwazac zeby urzadzonko w ogole nie dotknelo sniegu czy raczej chodzi o to zeby nie wpadlo do wody? Wiadomo ze zasieg na takich urzadzeniach w warunkach snowboardowych nie bedzie zbyt duzy ale jakie tak mniej wiecej sa to odleglosci?

#4 ProDish

ProDish

    Pro snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2647 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 16 December 2011 - 11:37

No tez sie zastanawialem nad tym modelem. Jest tanszy i to nawet sporo (z tego co pamietam nieduzo ponad 200 zl- pisze z tel i ciezko sprawdzic). Martwi mnie tylko brak wodoodpornosci. Trzeba uwazac zeby urzadzonko w ogole nie dotknelo sniegu czy raczej chodzi o to zeby nie wpadlo do wody? Wiadomo ze zasieg na takich urzadzeniach w warunkach snowboardowych nie bedzie zbyt duzy ale jakie tak mniej wiecej sa to odleglosci?


na stoku masz to głównie w ręku lub pod kurtką na szyi na smyczy. Bryzgoszczelność wystarczy IMO
"Jeżeli problem ma jakieś rozwiązanie, to nie ma się o co martwić, jeżeli rozwiązania nie ma, to martwić się nie ma sensu" - Dalajlama

#5 lubiesnowboard

lubiesnowboard

    Młody snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPip
  • 62 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 16 December 2011 - 16:37

Jednak poprawka cena tych motoroli jest podobna. Tyle że do XTR 446 dodają zestawy słuchawkowe i teoretycznie jest wodoszczelna, więc wolałbym dopłacić bo to kwestia 30 zł. Używa ktoś może tańszych "zabaweczek" (np Midland G5, G6 albo Motorola TLKR T6?
Może ktoś się orientuje jak to jest z tą wodoszczelnością?

#6 realv

realv

    Młody snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPip
  • 120 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 19 December 2011 - 08:21

A jak realny zasięg? Jaka największa odległość w terenie?

#7 ProDish

ProDish

    Pro snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2647 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 19 December 2011 - 10:07

A jak realny zasięg? Jaka największa odległość w terenie?



myślę że realnie na stoku to 3 km da radę. Nigdy nie mierzyłem.
"Jeżeli problem ma jakieś rozwiązanie, to nie ma się o co martwić, jeżeli rozwiązania nie ma, to martwić się nie ma sensu" - Dalajlama

#8 lubiesnowboard

lubiesnowboard

    Młody snołborder

  • Snołborderzy
  • PipPip
  • 62 postów
  • Poziom zaawansowania:kompletnie zielony

Napisano 03 January 2012 - 15:12

Kupiłem Motorole xtr446 i zdążyłem przetestować na stoku.
W opakowaniu znajdowały się 2 radiotelefony, wspólna ładowarka, 2 bateria i makulatura, koszt to ok. 350 zł z szipem. Telefony są bardzo solidne, mają gumowaną obudowę, są odporne na deszcz, śnieg i zawilgocenia (w tym przypadku wodoodporność znaczy nie zanurzać w wodzie:D). Bateria starczyła na 4 dni użytkowania na stoku (tzn telefon włączony, sporadyczna komunikacja). Jakość rozmów super, przy wietrznej pogodzie funkcja VOX nie przydatna (nie testowałem podczas ładniejszej pogody bo mi się nie chciało:)). Przydatną funkcją okazały się podkanały ponieważ filtrują one odbiór i odbieramy tylko rozmowy od osoby która jest na tym samym kanale i podkanale (osoby znajdujące się na naszym kanale nie używające podkanałów słyszą nas i wszystkich którzy są na danym kanale). Nie było żadnych problemów z zasięgiem, myślę że na potrzebny komunikacji na stoku spokojnie wystarczy (myślę że z 2-3 km max). Ogólnie zakup uważam za bardzo udany, chociaż inne tańsze modele również by się sprawdziły (tańsze ale nie najtańsze - zabawki dla dzieci), jedyną różnicą okazuje się mocna, wygodna obudowa i ta niby wodoodporność. Na zasięg wpływa tysiące czynników i okazuje się że dobre radiotelefony mają podobny zasięg w tych samych warunkach nie ważne czy producent pisze 8,10, 12 czy 6 km (oczywiście do pewnego momentu bo zabawki albo jakieś słabe radiotelefony które mają słabą czułość mogą się znacznie różnić). Mam nadzieję że komuś to pomoże w wyborze. Pozdrawiam

#9 glowix

glowix

    Nowy na forum

  • Snołborderzy
  • Pip
  • 5 postów
  • Poziom zaawansowania:jakoś się ślizgam

Napisano 05 January 2012 - 21:58

Motorola XTR446 w użyciu od 3 sezonów. Nie zanotowano problemów. Trzech znajomych posiada taki sam zestaw, również bez problemów. Mieliśmy raz na wyjeździe 6 sztuk łącznie - niezła zabawa jak ktoś zaczyna toczyć smieszną dyskusję i zapomni, że inni słyszą.

Przydatna jest funkcja skanera. Na wielu stokach instruktorzy, albo obsługa wyciągów korzysta z PMR i można nieładnie podsłuchać co się dzieje. Informacje o zamknięciu/otwarciu trasy z pierwszej ręki itp.

Na minus zaliczam, że przy wykorzystaniu podkanałów po naciśnięciu przycisku nadawania trzeba poczekać sekundę zanim zacznie się mówić - czas potrzebny na odfiltrowanie sygnału w odbiornikach. Inaczej nie słychać początku wypowiedzi, a w przypadku krótkiego "halo" nawet nikt tego nie odnotuje.

Użyteczny też okazuje się dzwonek, który obudzi umarłego. Przy dużym wietrze na przykład ciężko jest czasem wywołać kogoś.