Nie da się ukryć, że kto raz wyruszy na zagraniczne białe szaleństwo zazwyczaj chce tam wracać. Dlaczego? Kilometry świetnie przygotowanych stoków, pewny śnieg i cudne słonko, a to wszystko ponad chmurami... czego chcieć więcej? Jeśli chodzi o Włochy to polecam sezon wiosenny. Marzec/kwiecień. Dlaczego? same plusy : ) po pierwsze ceny najniższe w całym roku, brak ludzi (kolejka przy wyciągu? a co to jest?

), na dole wiosna a u góry zima, fajni ludzie... trudno opisać to słowami. Nie chodzi o wielkie kurorty, ale o wyszukane miejsca. Polecam ośrodek Kurz w Maso Corto - oprócz zróżnicowanych stoków jest jeszcze sporo fajnych atrakcji (tor saneczkowy, degustacje, filmy szkoleniowe, pokazy, imprezy na stoku, każdego dnia impreza w innej knajpie itd)(nic nie przebije wschodu słońca widzianego z oszklonego basenu który od wczesnego ranka jest dostępny dla wszystkich

. Dobra miejscówka na wyjazd ze znajomymi jak i z rodzinką. Przyjeżdża tam sporo Polaków. Drugie ciekawe miejsce to St. Caterina - to już miejsce bardziej przystosowane do jazdy może bez większych dodatków jak Maso, ale za to więcej tras. Jest to malutka miejscowość kawałek za kurortem Bormio, ale za to leży wyżej. Bywa, że wiosną Bormio się rozpływa a w Caterinie śniegu nie brakuje : ) To tyle o Tyrolu... W tym roku zapowiadają się włoskie dolomity także zdam relacje i mam nadzieję, że ktoś się przekona do wyjazdu : )