Skocz do zawartości






Zamach... ;p


Zamach... ;p


    Jak dzieci, jak dzieci :rolleyes:
    No tak, d*pa w śnieg i jeździć nie ma komu.
    Że aż desiwem trzeba zaganiać do jazdy :hahaha2:
    Oj tam, oj tam... to już po całym dniu jazdy było
    Śmiem wątpić, że był to cały dzień jazdy :terefere:
    E tam czepiasz się tarmoszenie w śniegu jest ok :hahaha2:
    Dobra przyznaje się, jako, że błądziłyśmy po drodzę na stok :wallie: ... było to 6h 34min i 25s. :P
    A nawiasem mówiąc, to traumatyczne przezycie nazawsze odcisneło slad na mojej psychice :hahaha2: no bo żeby śiostra chciała mnie deską zadźgać.... no za co, kurna za co?? :lol: